Nie taka słaba płeć

Słaba płeć, a jednak najsilniejsza. O sile kobiecego sex appealu śpiewał już w okresie międzywojennym amant polskiego kina Eugeniusz Bodo. Nie można mu się dziwić, jako że kobiety od wieków emanowały sex appealem, ale dopiero w ubiegłym stuleciu zaczęto o tym myśleć jako o czymś nie tylko nie nagannym ale wręcz docenianym.

para

Kobieta seksowna to przecież kobieta pewna siebie, urocza, czarująca, zadbana, wcale nie kobieta wulgarna, która pokazuje więcej niż powinna. Sex appeal to zarówno to co widać na zewnątrz jak i wewnętrzna siła i aura. Ze swojego sex appealu kobiety nauczyły się korzystać w najróżniejszych sytuacjach, czy to wtedy, gdy potrzebują pomocy z ciężkimi bagażami na lotnisku, czy wtedy, gdy robią zdjęcia do sex oferty na portalu erotycznym, czy też wtedy, gdy chcą w końcu przeżyć namiętne chwile w łóżku z nowym, nieśmiałym mężczyzną. Sex appeal to broń, którą kobiety nauczyły się niepostrzeżenie używać a mężczyźni nauczyli się doceniać, nie jest to więc kością niezgody między płciami a raczej erotycznym odpowiednikiem gry w kotka i myszkę, w której stawką jest przygoda, namiętność, spełnienie.